Uchwyt rowerowy na telefon: Quad Lock, SP Connect i tańsze rozwiązania

Telefon zaczyna być licznikiem rowerowym dopiero wtedy, gdy ma się czego trzymać. Uchwytów sprzedaje się kilkadziesiąt, ale różnic między nimi jest znacznie mniej, niż sugerują nazwy producentów: sposobów mocowania mamy w praktyce cztery. Zanim więc zaczniemy porównywać Quad Locka ze SP Connectem, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, które z markami nie ma nic wspólnego. Czy zgadzasz się, żeby coś zostało przyklejone do telefonu na stałe?

Cztery sposoby mocowania telefonu do kierownicy

Etui z wtopionym złączem. Element mocujący stanowi część etui zrobionego pod konkretny model telefonu. Takie rozwiązanie najmniej wystaje i pozwala założyć telefon jednym ruchem. Rachunek przychodzi przy wymianie telefonu, bo wtedy etui trzeba kupić od nowa.

Nakładka naklejana na etui. Samoprzylepna płytka nadaje złącze temu etui, które już masz. Ma ją w ofercie każdy duży producent, więc firmowe etui przestaje być konieczne, o czym opisy w sklepach raczej milczą.

Uchwyt obejmujący telefon. Telefon trzymają gumowe paski albo sprężynowe szczęki. Do samego telefonu nie przykleja się niczego i pasuje dowolny model, ale całość wystaje bardziej, a zdjęcie telefonu wymaga obu rąk.

Etui-konsola. Telefon wkłada się do pokrowca z przezroczystym okienkiem. Jako jedyne z tych czterech rozwiązań radzi sobie z ulewą, za to zasłania aparat i nie pozwala telefonowi stygnąć.

Każdy uchwyt opisany niżej należy do jednej z tych czterech grup. O wygodzie codziennego używania decyduje wybór grupy, a nie wybór marki wewnątrz niej.

Telefon zamocowany poziomo na mostku roweru szosowego podczas jazdy

Porównanie w skrócie

System Jak trzyma telefon Czego wymaga od telefonu Obrót Zmiana telefonu
Quad Lock Przekręcenie, opatentowana blokada dwustopniowa Ich etui albo nakładka 5 mm Dowolny kąt, skokowo Nowe etui albo przeniesienie nakładki
SP Connect Przekręcenie, w wersjach Mag dodatkowo magnes Ich etui albo naklejana nakładka Universal Interface Pionowo lub poziomo Nowe etui albo przeniesienie nakładki
Peak Design SlimLink, czyli magnesy z zatrzaskiem Ich etui albo nakładka Universal Adapter 32 ustalone pozycje Nowe etui albo przeniesienie nakładki
Rokform Przekręcenie RokLock i magnesy zgodne z MagSafe Ich etui albo etui z MagSafe Skokowo Nowe etui
Zéfal Z Console Telefon siedzi w ramce, ta wchodzi w podstawę na ósmą część obrotu Niczego Pionowo lub poziomo Nic nie trzeba zmieniać
Bone Bike Tie Gumowe paski obejmujące telefon Niczego Dowolny Nic nie trzeba zmieniać
Uniwersalne klamry Sprężynowe szczęki Niczego Zwykle dowolny Nic nie trzeba zmieniać

Cen w tym zestawieniu nie podaję. Różnią się między sklepami i zmieniają z tygodnia na tydzień, więc poradnik, który je wymienia, zaczyna wprowadzać w błąd kilka miesięcy po napisaniu. Umowa programu partnerskiego Amazona zresztą tego zabrania, dopóki nie korzysta się z ich firmowego interfejsu cenowego.

Quad Lock

Marka, od której większość ludzi zaczyna, i nie bez powodu. Telefon wchodzi na podstawę przekręceniem o kilkadziesiąt stopni; producent nazywa ten mechanizm opatentowaną blokadą dwustopniową, bo obrót osadza telefon, a osobny sprężynowy zatrzask trzyma go na miejscu. Podstawa na kierownicę i mostek mierzy 23 milimetry wysokości i 35 szerokości, więc ginie między pozostałym osprzętem.

Największą przewagą Quad Locka jest jednak liczba wariantów. Zwykły uchwyt wysięgnikowy da się odwrócić i wtedy telefon siedzi nad mostkiem zamiast przed kierownicą. Wersja PRO ma ramię niższe i sztywniejsze, z anodowanego aluminium. Jest też podstawa wkręcana między mostek a kapsel steru, czyli śrubę domykającą zestaw sterowy; nie zajmuje wtedy ani centymetra kierownicy, a dwustronna głowica pozwala przełożyć dźwignię na dogodniejszą stronę, co ratuje sytuację przy stromo ustawionym mostku.

Na ich etui nie jesteś skazany. Nakładka uniwersalna ma pięć milimetrów grubości, w odmianie magnetycznej 5,3, i trzyma się kleju 3M, który wiąże z większością telefonów i etui. Jeżeli chcesz sprawdzić, czy ten system w ogóle Ci odpowiada, zacznij właśnie od niej.

Telefon w etui Quad Lock z okrągłym złączem, obok uchwyt zamocowany na mostku

SP Connect

Mechanizm działa podobnie. Producent unika podawania kąta i pisze po prostu o zamocowaniu telefonu „jednym ruchem nadgarstka”. Różnica leży gdzie indziej: SP Connect szerzej rozumie to, czym może być podstawa. Poza typowymi wariantami na kierownicę i mostek ma w ofercie przejściówki sadzające telefon na złączu licznika Garmina albo Wahoo, co się liczy, jeżeli masz już wysięgnik pod licznik i nie zamierzasz wieszać drugiego.

Jedna rzecz wymaga postawienia kropki nad i, bo opisy sklepowe ją zacierają. Universal Bike Mount jest uniwersalny względem kierownicy, a nie względem telefonu, bo dalej zakłada, że masz etui SP Connect. Od ich etui uwalnia dopiero Universal Interface: naklejana płytka, po której twoje dotychczasowe etui wchodzi w ten sam mechanizm, w zależności od wersji mechanicznie albo magnetycznie. Ta sama płytka utrzyma zresztą powerbank.

SP Connect jako jedyny z tej trójki ma pomysł na deszcz. Sprzedaje pokrowiec, który naciąga się na etui i nie odbiera ekranowi czułości na dotyk.

Uchwyt wysięgnikowy SP Connect z obejmą na kierownicę i okrągłym złączem

Peak Design

Najpóźniej wszedł na rynek i wypada w codziennym używaniu najlepiej. Mechanizm SlimLink łączy magnesy neodymowe odporne na wysoką temperaturę z zatrzaskiem: magnes przyciąga telefon we właściwe miejsce, zatrzask go tam zamyka. W efekcie telefon da się założyć jedną ręką, nie patrząc na uchwyt, a zdejmuje się go naciśnięciem przycisku.

Uchwyt wysięgnikowy zrobiono z frezowanego, anodowanego aluminium, ze śrubami ze stali nierdzewnej. Waży 87,1 grama ze śrubą imbusową, jeszcze bez podkładek, a podkładki z poliwęglanu w zestawie obejmują kierownice od 22 do 35 milimetrów. Od spodu ma złącze GoPro, a dodatkowa śruba pozwala obrócić głowicę i filmować.

Osobnej uwagi wart jest Universal Bar Mount. Waży 78 gramów, trzyma się gumowej opaski zamiast śrub, a jego głowica zatrzaskuje się w 32 ustalonych położeniach, dzięki czemu telefon stanie poziomo na kierownicy o dowolnym profilu. Przełożenie go na inny rower zajmuje kilkanaście sekund i żaden skręcany uchwyt tego nie potrafi. Jak cała reszta wymaga albo etui producenta, albo jego nakładki.

Zakładanie telefonu w etui Peak Design na uchwyt przy kierownicy

Klasa pośrednia

Rokform plasuje się między górną półką a tanimi klamrami. Frezowane aluminium 6061 T6, przekręcana blokada RokLock i magnesy zgodne z MagSafe, czyli z magnetycznym złączem z nowszych telefonów. Jeżeli masz już etui z MagSafe, większość sprawy jest załatwiona.

Telefon w etui Rokform zdejmowany z uchwytu na mostku roweru górskiego

Zéfal Z Console idzie dokładnie w drugą stronę. Telefon wsuwa się w ramkę, więc nie przykleja się do niego niczego, a zmieści się każdy o szerokości do 84 milimetrów i wysokości od 135 do 175. Ramka wchodzi w podstawę na ósmą część obrotu, stoi pionowo albo poziomo i zwalniają ją dwa przyciski. Kto jeździ bez względu na pogodę, powinien patrzeć na uszczelnioną odmianę Dry.

Ramka Zéfal Z Console z telefonem, zamocowana na mostku roweru szosowego

Bone Bike Tie Pro 4 to rozwiązanie najprostsze z możliwych: 65 gramów gumowych pasków, które obejmą telefon od 4,7 do 7,2 cala i kierownicę od 22 do 45 milimetrów. Ani narzędzi, ani kleju, a przy okazji sama guma wytłumia drgania. Jedną ręką tego nie zdejmiesz i to jest cena, jaką się tu płaci.

Zakładanie telefonu w gumowych paskach Bone Bike Tie na mostku roweru

Uniwersalne klamry i czego się przy nich pozbawiasz

Klamra ze sprężynowymi szczękami sprzedaje się najlepiej ze wszystkich i traktuje się ją niesprawiedliwie. Kosztuje ułamek tego, co system z etui, pasuje do każdego telefonu, jaki będziesz miał, i na asfalcie trzyma zupełnie poprawnie. Wady też są jednak prawdziwe. Założenie telefonu wymaga dwóch rąk, szczęki lubią naciskać boczne przyciski, a przy mocniejszym uderzeniu potrafią się rozewrzeć, bo poza napięciem sprężyny nic ich nie trzyma.

Jeżeli to jest półka, na jaką masz budżet, poszukaj modelu z osobną blokadą zamiast samego naciągu szczęk i dokup linkę zabezpieczającą. Linka przydaje się przy każdym uchwycie, ale akurat tutaj decyduje o tym, czy telefon wyląduje na asfalcie, czy zawiśnie pod kierownicą.

Mocowanie wysięgnikowe i dlaczego pozycja ekranu tyle zmienia

Wysięgnik wyprowadza telefon przed kierownicę, na ramieniu, czyli tam, gdzie normalnie siedzi licznik. Nie chodzi o wygląd. Ekran znajduje się wtedy w naturalnej linii wzroku, a nie pod nią, więc na odczytanie prędkości wystarczy zerknięcie zamiast opuszczenia głowy. Kierownica zostaje wolna na lampkę i dzwonek, a na szosie telefon przestaje wchodzić w drogę dłoniom trzymanym na górze kierownicy.

Kosztuje to dwie rzeczy. Dłuższe ramię działa jak dźwignia i przenosi na telefon więcej drgań, a sam uchwyt zostaje przypisany do jednego roweru. Wysięgniki mają w ofercie wszyscy trzej więksi producenci. Jeżeli jeździsz z telefonem na widoku po kilka godzin, to jest ta pozycja, przy której da się wytrzymać.

Wibracje a aparat w telefonie

Tutaj poradniki albo milczą, albo straszą, więc powołam się na źródło. Apple opublikowało notę wsparcia zatytułowaną Exposure to vibrations, like those generated by high-powered motorcycle engines, might impact iPhone cameras. Wynika z niej, że drgania o dużej amplitudzie w określonych zakresach częstotliwości potrafią pogorszyć pracę optycznej stabilizacji obrazu oraz układu ustawiania ostrości, i że mocowania iPhone’a na motocyklach o silnikach dużej mocy i pojemności się nie zaleca.

Warto jednak przeczytać, czego ta nota dotyczy. Wszystkie przykłady, jakie Apple podaje, mają silnik: motocykle, motorowery, hulajnogi, drony. Przy małych silnikach i napędach elektrycznych producent nie ostrzega, tylko doradza uchwyt tłumiący drgania albo gimbal i odradza wielogodzinne korzystanie dzień w dzień. Rowerów nota nie wymienia w ogóle, a rower nie ma silnika, który wytwarzałby ciągłe drgania o wąskim paśmie, czyli dokładnie to, o czym Apple pisze.

Wniosek wypada więc ostrożny w obie strony. Na rowerze ryzyko jest niskie, choć nie zerowe. Drgania od nawierzchni czy kocich łbów rozkładają się na szerokie pasmo i są przerywane, a nie są ciągłym rezonansem, który niszczy stabilizację. Kto codziennie jeździ po dziurach, niewiele straci, stosując się do rady o tłumieniu: uchwyt na gumowych paskach albo ramka izolują telefon lepiej niż sztywne ramię z aluminium. Kto jeździ motocyklem, powinien potraktować Apple dosłownie.

Co się zmienia, gdy telefon pełni rolę licznika

Uchwyt do nawigacji dobiera się inaczej niż taki, w który będziesz patrzeć przez cztery godziny. Przy ekranie włączonym bez przerwy telefon się grzeje, a bateria znika w oczach, więc uchwyt musi zostawić dostęp do gniazda ładowania. Sprawdź to przed zakupem, bo część ramion wysięgnikowych przebiega dokładnie tam, którędy chciałby wejść kabel. Z tego samego powodu etui-konsole słabo sprawdzają się na długich trasach: zatrzymują ciepło w środku.

Druga połowa sprawy dotyczy położenia ekranu. Kiedy telefon zastępuje licznik i śledzisz na nim bieżącą kadencję albo prędkość, potrzebne jest zerknięcie, nie spojrzenie. To argument za wysięgnikiem zamiast podstawy na mostku, a także za systemem, który schodzi jedną ręką, kiedy się zatrzymasz. Jakie przełożenie powinieneś kręcić przy danej kadencji, wyliczy kalkulator przełożeń.

Pytania i odpowiedzi

Czy muszę kupić specjalne etui? Nie. Quad Lock, SP Connect i Peak Design sprzedają naklejane nakładki, które nadają złącze etui posiadanemu wcześniej. Firmowe etui jest cieńsze i sztywniejsze, nakładka tańsza i przetrwa zmianę telefonu.

Który uchwyt trzyma najpewniej? Między systemami opartymi na etui różnice są niewielkie, bo każdy łączy blokadę mechaniczną z zatrzaskiem. Przepaść zaczyna się dopiero między tą klasą a klamrami sprężynowymi, które opierają się na samym naciągu.

Czy uchwyt rowerowy uszkodzi aparat w telefonie? Na rowerze to mało prawdopodobne. Ostrzeżenie Apple dotyczy drgań silnika i wymienia motocykle, motorowery, hulajnogi oraz drony, natomiast rowerów nie. Na motocyklu zastosuj się do zalecenia producenta.

Podstawa na mostku czy wysięgnik? Wysięgnik, jeżeli czytasz ekran w czasie jazdy, bo trafia w linię wzroku i zostawia kierownicę wolną. Mostek albo kapsel steru, jeżeli głównie nawigujesz i wolisz mieć telefon z drogi.

Czy uchwyt magnetyczny utrzyma telefon na nierównościach? Na samych magnesach nie. Peak Design i Rokform dokładają zatrzask właśnie dlatego, że magnes nie przetrwa uderzenia. Uchwyt oparty wyłącznie na magnesach traktuj jako dodatek do samochodu.

Co zadziała, jeżeli nie chcę kupować niczego do telefonu? Uchwyty obejmujące telefon: gumowe paski Bone, ramka Zéfal Z Console oraz uniwersalne klamry. Pasuje każdy model, nic się nie przykleja, a tracisz obsługę jedną ręką.